Month

Maj 2015

Moje życie z chorobą. Zespół KBL.

freeimages.com Muszę wreszcie się przyznać: jestem chora. Byłam nieostrożna i pozwoliłam się zarazić. I oj, naprawdę wolałabym, żeby to były jakieś grypy czy anginy. Ja złapałam innego syfa. Od rodziny, sąsiadów, stereotypów, konwenansów, wszystkich „mówi się” i „każdy tak ma”. Mam… Continue Reading →

Kiedy jestem pieprzoną królową życia.

Kiedy na jednym palniku gotuje się zupa, na drugim soja na pulpety, na trzecim przesmażają do tych pulpetów cebula z pieczarkami, a na czwartym wstawiam jajka na pastę. Kiedy do tego na stojący na stole kuchennym służbowy laptop spływają maile,… Continue Reading →

Już nie wata, choć może jeszcze nie beton.

Znalezienie czterolistnej koniczynki nie jest dla mnie szczególnym wyczynem. Moi znajomi o tym wiedzą. I jeśli z powodu tego zdjęcia spodziewacie się, że będę teraz naparzać zachwytami nad hiper-szczęśliwym życiem w Krakowie… to przestańcie się spodziewać. Jestem skonana, sto osiemdziesiąt… Continue Reading →

© 2017 Rzut beretem — Powered by WordPress

Theme by Anders NorenUp ↑