Month

Czerwiec 2015

Wodą ogniem burzą perłą na dnie.

To były kolonie w Świnoujściu. Bite trzy tygodnie deszczu. Ośrodek, w którym było zimno, i którego ściany zdawały się przesiąkać wilgocią. Pranie schnące mniej więcej od drugiego dnia po przyjeździe do mniej więcej trzeciego po powrocie do domu. Spaliśmy w… Continue Reading →

Truskawki z rabarbarem.

Coraz częściej myślę, że już panuję nad swoim życiem i bardzo lubię przyłapywać się na takim przekonaniu. I cieszy mnie, że  tak niewiele mi potrzeba, bym była pewną, że trzymam ster w swoich rękach.

Agrafka.

Ta urocza krzyżówka jamnika, sarny i nietoperza nie jest moją własnością. Wabi się Czarny i ganiała na Family Picnic Sale – sympatycznej imprezie wyprzedażowej, w której wzięłam udział wczoraj, niewiele sprzedając, ale odpoczywając, czytając i rozkoszując się wolną sobotą. Niewiele ostatnio… Continue Reading →

© 2017 Rzut beretem — Powered by WordPress

Theme by Anders NorenUp ↑