Month

Sierpień 2015

Sklejka.

W mojej pracy mam, powiedzmy, nie jakoś super reprezentacyjne i odpowiedzialne stanowisko. Nawet czasem mi się zdarzy poczuć nie za dobrze z takim byciem przynieśpodajem. Czasem jednak cieszę się, że dzięki temu dotykam każdego z projektów, które realizujemy (Boże, jak… Continue Reading →

Czarne koturny a samodowalanka.

To było chyba tuż przed koncertem Son Luxa. Lub może na przesłodkiej Soni. Albo na Arto Lindsay & Band. A nie, to musiało być w sobotę, bo przecież to już tego dnia miałam bolesne odciski od szpanerskich koturnów, które założyłam w piątek…. Continue Reading →

To mi mocno zaprząta głowę.

To był gotowy post, na 916 słów. Już nie miał sensu. Jest początek sierpnia, trzeba by jakoś podsumować… ale coś wam muszę najpierw powiedzieć: mam zły czas. Wracają dawne lęki, niskie poczucie własnej wartości, przekonanie o byciu we wszystkim kiepską…

© 2017 Rzut beretem — Powered by WordPress

Theme by Anders NorenUp ↑