Month

Listopad 2015

22.11.2015 / one picture a day

jedziemy z tym koksem! rozkładam cały majdan u Mężczyzny, zostanie to pewnie w tej postaci na najbliższy tydzień, a wycinanie, lepienie, komponowanie, stemplowanie to przecież taka radocha – zwłaszcza, kiedy on obok pracuje tak bardzo poważnie, zupełnie niepoważne komentarze dorzucając… Continue Reading →

21.11.2015 / one picture a day

przyjeżdżają z bliższa i z dalsza, przywożą soczewicę, ryż, cebulę, olej, wino. gotujemy, pijemy. idziemy spać nad ranem. przypominają mi, że nadal istnieje rzeczywistość, w której mam świetnych znajomych i niekończące się tematy do rozmów z nimi. znów przez jakiś… Continue Reading →

20.11.2015 / one picture a day

Etiuda & Anima – kreskówki dla dorosłych

19.11.2015 / one picture a day

z dedykacją dla tych, co uważają, że mam w życiu przewalone, bo nie mogę sobie pozwolić na teatr. otóż właśnie, że czasem sobie pozwalam.

18.11.2015 / one picture a day

bo nocne pod blokiem krótkie spotkanie. komuś coś przekazuję, ktoś wypala dwa papierosy. stoję w dresie.

17.11.2015 / one picture a day

Wrocław służbowo, dość niespodziewanie. na Rynku rozkładał się jarmark świąteczny, dobrze się czuję w tym mieście.

16.11.2015 / one picture a day

odłączą? nie odłączą? pilnuj mej pamięci, brytyjski policjancie! a zdjęcie miało być inne, ale i dzień miał mieć inny przebieg, no i nie planowałam wstawania przed czwartą rano – a takie mnie jutro czeka. nie mam głowy do kreatywności dzisiaj!

15.11.2015 / one picture a day

jak co roku, wierzę, że zmiękną do Świąt. jak przed rokiem, robimy je wspólnie z Mężczyzną. jak co roku, grają nam do tego największe świąteczne szlagiery, wszystko trwa jakąś makabrycznie dużą liczbę godzin i, jak co roku, cieszy, wzrusza, potwierdza… Continue Reading →

14.11.2015 / one picture a day

widok z nowego Łucjowego okna. przypominam sobie, że lubię patrzeć na dachy. lubię siedzieć z nią przy kuchennym stole. lubię jej kolorowość. ją lubię.

© 2018 Rzut beretem — Powered by WordPress

Theme by Anders NorenUp ↑