Month

Grudzień 2015

23.12.2015 / one picture a day

poznajcie się. fioletowa marchewka – moi czytelnicy. o niej nie wiedziałam, dopóki jej nie zobaczyłam – o nich wiem, choć się nie ujawniają.

22.12.2015 / one picture a day

przepadam za pakowaniem prezentów. za ich wymyślaniem, szukaniem, za długimi medytacjami przy ich kupowaniu. za cięciu potem papieru i sznurka, podpisywaniu. przepadam za dawaniem.

21.12.2015 / one picture a day

gotowa! przywieziona do Huty z Katowic, autobusem i tramwajem. w mieszkaniu, o którego istnieniu rok temu jeszcze nie wiedziałam. z bombkami, które kupowałam w jakiejś totalnie innej rzeczywistości. śliczna. jak to u mnie, no.

20.12.2015 / one picture a day

precastingi do pewnego programu telewizyjnego. czasem mnie wkurza, dobija, stresuje, załamuje, ale lubię swoją pracę.

19.12.2015 / one picture a day

nocna praca. to znaczy, dla mnie to jest po prostu ponowne przesmradzanie się po katowickim Centrum Kongresowym, chłopaki sobie doskonale radzą bez mnie, a mnie nawet nie wkurza, że tak właśnie spędzam ostatni weekend przed Świętami.

18.12.2015 / one picture a day

najbardziej praktyczna zastawa na firmowe wigilie, które chyba mają to do siebie, że zdjęcia robi się tylko na początku.

17.12.2015 / one picture a day

a czasem mnie powali i do pierwszej w nocy przygotowuję kartki i pierniki, żeby każdy w pracy znalazł je rano na biurku.

16.12.2015 / one picture a day

czas rozsyłać! uwielbiam!

15.12.2015 / one picture a day

spontanicznie po pracy na Rynek. bo przecież Jarmark, grzane wino. tak, zwłaszcza bo grzane wino. więc potem się po prostu robi zdjęcie wracając. nie wiadomo, jakim cudem pamiętam o zrobieniu zdjęcia.

© 2018 Rzut beretem — Powered by WordPress

Theme by Anders NorenUp ↑