Month

Styczeń 2016

31.1.2016 / one picture a day

warsztaty miały być dla dzieci, ale chyba prawie nikt o tym nie widział. dziecko jest jedno, frajdę mają wszyscy. na koniec bardzo chcę wylosować prezent od prowadzącej, no to go sobie wylosowuję.

30.1.2016 / one picture a day

łapię oddech w Cieszynie. łapię wiatr we włosy, promienie słońca na twarzy. łapię krótkie spotkanie ze znajomymi, łapczywie wypijam czeskie piwo. postanawiam odpocząć, więc odpoczywam.

29.1.2016 / one picture a day

ludzie generalnie nie spodziewają się hiszpańskiej inkwizycji oraz tego, że dostaną w prezencie bociana. a przynajmniej tak wynika z moich doświadczeń.

28.1.2016 / one picture a day

tym razem, oprócz filmu, który jest naprawdę dobrze zrobiony („Stare grzechy mają długie cienie”), polecam też kameralną salę kinową w nowohuckim „Sfinksie”.

27.1.2016 / one picture a day

lubię chodzić sama do kina. nie lubię w kinie ludzi rozchichranych i w związku z tym, mocno się dziś zastanawiam, jak długo wytrzymam w postanowieniu wspierania polskiej kultury przez nie ściąganie polskich filmów z internetu. a film fajny, udany, sympatyczny…. Continue Reading →

26.1.2016 / one picture a day

dziś pierwsze spotkanie w sprawie OFF Camery, ale, oczywiście, nie mam na nim przy sobie aparatu. nie zabieram go również na kawę z Mężczyzną ani potem na zapiekankę w najbrzydszym-miejscu-z-zapiekankami w całej Hucie (a przynajmniej, że tak to ujmę, bardzo… Continue Reading →

25.1.2016 / one picture a day

mam nowy skarb! no, „nowy” tylko poniekąd. zdobyczny, cudowny, przytaszczony tym razem już nie przeze mnie. tamto szpeciorstwo, którego jedyną zaletą było, że je tu sama po schodach dźwigałam, ląduje chwilowo w korytarzu. i ciekawa rzecz. bo przecież wychowana jestem… Continue Reading →

24.1.2016 / one picture a day

cieszę się, że w okolicy Dnia Babci mogę się z obiema moimi babciami spotkać. tu ta nieopisana na blogu, mama mojego taty. jeśli kawa, to kubek musi mieć spodeczek. i na stole musi być ciasto. i jakieś historie z czasów… Continue Reading →

23.1.2016 / one picture a day

właściwie, odwiedzam moich rodziców w ten weekend tylko po to, żeby trochę z nimi pobyć. z tatą jedziemy na narty i oczywiście, jak trzeba, wstaję przed świtem – więc zdążam na świeży, nierozjeżdżony, śnieg. i załapujemy się na doskonałą pogodę…. Continue Reading →

© 2017 Rzut beretem — Powered by WordPress

Theme by Anders NorenUp ↑