Month

Styczeń 2016

25.1.2016 / one picture a day

mam nowy skarb! no, „nowy” tylko poniekąd. zdobyczny, cudowny, przytaszczony tym razem już nie przeze mnie. tamto szpeciorstwo, którego jedyną zaletą było, że je tu sama po schodach dźwigałam, ląduje chwilowo w korytarzu. i ciekawa rzecz. bo przecież wychowana jestem… Continue Reading →

24.1.2016 / one picture a day

cieszę się, że w okolicy Dnia Babci mogę się z obiema moimi babciami spotkać. tu ta nieopisana na blogu, mama mojego taty. jeśli kawa, to kubek musi mieć spodeczek. i na stole musi być ciasto. i jakieś historie z czasów… Continue Reading →

23.1.2016 / one picture a day

właściwie, odwiedzam moich rodziców w ten weekend tylko po to, żeby trochę z nimi pobyć. z tatą jedziemy na narty i oczywiście, jak trzeba, wstaję przed świtem – więc zdążam na świeży, nierozjeżdżony, śnieg. i załapujemy się na doskonałą pogodę…. Continue Reading →

22.1.2016 / one picture a day

przyjeżdżam na Śląsk, wchodzę na rybnicki rynek i zaczyna grać orkiestra, przysięgam.

Babcia czyli dobre geny.

Na zdjęciu powyżej, od lewej – moja babcia, moja mama i ja. Daty są jedynie przybliżonymi datami wykonania zdjęć. Moja babcia przez okrągły rok jeździ kilka razy w tygodniu na rowerze do kościoła. Tak, również zimą. Przed paroma laty miała… Continue Reading →

21.1.2016 / one picture a day

– szeregowa, mówcie! co jest fajnie! – melduję posłusznie, że fajnie jest przypomnieć sobie o lodzie wsadzonym do zamrażalnika dwa miesiące temu! i grać w  diamenty na komórce jest fajnie! i pakować się na weekend u rodziców, sir!

© 2019 Rzut beretem — Powered by WordPress

Theme by Anders NorenUp ↑