Month

Luty 2016

29.2.2016 / one picture a day

no więc taką mi zrobił niespodziankę, to się, oczywiście, poryczałam.

28.2.2016 / one picture a day

zdjęcie z gatunku tych, co nie wstrząsną światową fotografią, ale chodzi o to, że się wybrało nowy kolor i pierwszy raz pomalowało własnoręcznie kawałek ściany.

27.2.2016 / one picture a day

zaletą montażu w Katowicach jest na przykład to, że może wpaść przyjaciółka z piwem, i potem w sobotę można je sobie zwyczajnie wypić.

26.2.2016 / one picture a day

i raz jeszcze wstawanie po ciemku. i zaczyna to już wyglądać, a ja nadal, po roku, nie potrafiłabym za bardzo powiedzieć, jak to się właściwie dzieje… ale dzieje się i przyjemnie jest właśnie przy czymś takim pracować. (no raczej!..)

25.2.2016 / one picture a day

nie da się przecenić zalet miejsca, z którego pozwala mi czasem pracować mój szef.

24.2.2016 / one picture a day

pobudka krótko po czwartej i jedziemy z tym koksem. ja tu mam tylko swoją małą działeczkę, ale chłopaki zapieprzają cudnie. i długo! podziwiam!

23.2.2016 / one picture a day

kiedy blisko dwudziestej, wracając z montaży, wysyłam służbowy mail i kiedy blisko dwudziestej pierwszej ktoś do mnie w związku z tym mailem dzwoni, to myślę, że w tej branży pracują chorzy psychicznie ludzie. pewnie, że cieszy to poczucie swoistej wspólnoty.

22.2.2016 / one picture a day

oczywiście, że musiałam go obejrzeć. oczywiście, że jest dobry.

21.2.2016 / one picture a day

dziś do odwiedzających mnie dołączają rodzice i babcia. od babci dostaję sok, kawę, serki, rybki w puszkach… rozczula mnie to straszliwie, ale, ale! dostaję też kakao. takie wiecie, co w większości składa się z cukru. „jak ja uwielbiam kakao!” –… Continue Reading →

© 2017 Rzut beretem — Powered by WordPress

Theme by Anders NorenUp ↑