Month

Marzec 2016

22.3.2016 / one picture a day

odwiedzamy znajomych. poza weekendem również dozwolone jest picie wina i zapominanie o troskach.

21.3.2016 / one picture a day

wracam z pracy przybita. i trzeba też powiedzieć, że trochę zapłakana. festiwal dziwacznych pretensji… nie, blog nie jest dobrym miejscem do takich opowieści. wracam z pracy przybita, a on przyrządza absolutną ucztę. karmi mnie papryką, pieczarkami, curry i dobrocią.

20.3.2016 / one picture a day

palma w dżungli czyli Palmowa przy Centralnym.

19.3.2016 / one picture a day

przyjeżdżają bliscy i bardzo lubiani (i wytęsknieni) znajomi, więc dawno się tak szybko nie upiłam, dawno na aż tak pozytywnie, dawno tyle nie gadałam. tak, to wszystko bardzo wytęsknione. nie umiem bez ludzi.

18.3.2016 / one picture a day

czasem i w piątkowe wieczory trzeba popracować w domu. ale też muszę przyznać, że nieraz lubię i chcę.

17.3.2016 / one picture a day

oddane klucze, mieszkanie i pieniądze pożyczone przed rokiem na kaucję. coś znowu zakończone i cieszę się, że w dobrym stylu.

16.3.2016 / one picture a day

a twoja szefowa? jakie ci daje prezenty bez okazji?

15.3.2016 / one picture a day

dziś przy tym prasowaniu przypomina mi się, jak spędzałam parę dni u pewnej pary w Holandii. byli tuż przed ślubem, a przyszła młoda pani miała to szczególne poczucie humoru, przy którym największą frajdę sprawia kłamanie. nie wiem więc, jak wielką… Continue Reading →

14.3.2016 / one picture a day

okulary mam nosić na zmianę z soczewkami, ale z takim zaangażowaniem to wiecznie odkładam na później, że kiedy w końcu przychodzę w tych okularach do pracy, za każdym razem pytają, czy to nowe. w przeciągu ostatnich dwunastu miesięcy zdarzyło się to… Continue Reading →

© 2018 Rzut beretem — Powered by WordPress

Theme by Anders NorenUp ↑