Month

Kwiecień 2016

30.4.2016 / one picture a day

moje białoruskie ziomki znowu mi suszoną rybę przywiozły! (matko, jakie to jest słone!)

29.4.2016 / one picture a day

montaże zakończone. scenografia stoi. nie mam sił na firmową imprezę, postanawiam świętować w domu. faktycznie udaje się nie zasnąć przed zjedzeniem loda.

28.4.2016 / one picture a day

tak naprawdę, kiedy robię to zdjęcie, jest wpół do trzeciej w nocy. dla mnie jednak to ciągle ten sam dzień, po którym będą mi musiały wystarczyć trzy godziny snu.

27.4.2016 / one picture a day

w okolicach piątej rano, za kuchennym oknem mam tak.

26.4.2016 / one picture a day

nie jestem w sumie pewna, czy wolno mi coś takiego pokazywać, ale wielkich tajemnic chyba nie zdradzam… montaże rozpoczęte. lecimy z tym koksem. pierwszego dnia – do 23:00. damy radę, nie? no bo co – my nie damy?..

25.4.2016 / one picture a day

a po pracy, w domu, się pracuje dalej.

24.4.2016 / one picture a day

i się nie chwalę, tylko naprawdę zwyczajnie cieszę, że udaje mi się wrócić do domu, kiedy jest jeszcze „dziś”.

23.4.2016 / one picture a day

utknęłam. w robocie, w sobocie, w drukarni, w zabieganiu, jeżdżeniu, mówieniu. za dużo stresu, żeby poczuć senność. zaczęło się.

22.4.2016 / one picture a day

pierwsze z serii zdjęć, robionych komórką. na wyjęcie aparatu nie znajduję dziś czasu – i prędko go nie znajdę. fajnie jest jednak zdołać zauważyć, że mi tulipany kwitną.

© 2017 Rzut beretem — Powered by WordPress

Theme by Anders NorenUp ↑