Month

Czerwiec 2016

30.6.2016 / one picture a day

za chwilę Polska odpadnie z Euro, a na razie idzie na burzę, która w końcu nie nadciąga.

29.6.2016 / one picture a day

i tak sobie siedzimy, kiedy pyta, czy chcę drinka. pewnie, że chcę.

28.6.2016 / one picture a day

znalezienie w internecie informacji o palarni kawy nie oznacza, że będzie ona też możliwa do znalezienia „na żywo”, udaje nam się to niemal w minucie zamknięcia i trafiamy na takie zapachy i tak dobre ceny, że polecam. następnym razem, zgodnie… Continue Reading →

27.6.2016 / one picture a day

podwożę nową znajomą do jej nowego mieszkania, lubię Zabłocie także za takie smaczki odkrywane na ścianach za rogiem.

26.6.2016 / one picture a day

wczoraj odwiedziliśmy targ, więc dzisiejszym śniadaniem sobie dogadzamy. deska serów w naszym wydaniu, dobrze zaczęty dzień.

25.6.2016 / one picture a day

ten skype to naprawdę fajna rzecz. oddech od ponadtrzydziestostopniowych (może i nie tak się to pisze, ale wygląda super) upałów przynosi dziś łączność z Selby, gdzie wilgoć i dresy.

24.6.2016 / one picture a day

to żadna ciąża, tylko mały obcy we mnie. nic strasznego! ale. jeśli jakiś lekarz skieruje was na sonohisterografię, pięć razy zapytajcie, czy to konieczne. czy na pewno. czy trzeba. czy jest pan pewien. bo to boli.

23.6.2016 / one picture a day

po ostatniej przed wakacjami lekcji tanga, nocne piwo z nowymi znajomymi. nasi dotychczasowi nauczyciele zawieszają uczenie, więc ciekawiśmy zmian, które przyjdą jesienią. i ciekawe, że jakoś nigdy wcześniej pomysłowi tańczenia tanga nie poświęcałam zbyt wiele uwagi, a teraz jest dla… Continue Reading →

22.6.2016 / one picture a day

po czasie odkrywam, że nie zrobiłam dziś żadnych zdjęć, poza obfotografowaniem ludzi z pracy. ich zdjęcia miały pójść do identyfikatorów, których nie trzeba wyrabiać, więc tyle dobrze, że przynajmniej mogę tu pokazać dwie najfajniejsze koszulki.

© 2017 Rzut beretem — Powered by WordPress

Theme by Anders NorenUp ↑