Category

One Picture a Day

22.8.2016 / one picture a day

bo, oczywiście, kiedy przede mną podróż, to zawsze mi się wydaje, że takie widoki oglądam ostatni raz w życiu. ma to swoje zalety – wreszcie zasługują na uwiecznienie.

21.8.2016 / one picture a day

cukinia w occie. według przepisu mamy, babci, z nadzieją odzyskania smaku dzieciństwa. a oczy podkrążone z niewyspania, ale radości jednak więcej.

20.8.2016 / one picture a day

zbliża się urlop, jestem niespakowana i w ogóle nie do końca świadoma tego, co powinnam zabrać. nie przychodzi mi do głowy lepszy sposób spędzenia tych dni, jak przygotowanie przetworów.

19.8.2016 / one picture a day

nie byłam nigdy wielką fanką, ja nie z tych, co kojarzą epizody, powiązania, najważniejsze sceny. pamiętam, że szczególnie nie lubiłam Pingwina, wydawał mi się obrzydliwy. najbardziej zaś bałam się chyba Człowieka-Zagadki. a to „Zabójczy żart” na ekranie jednego z tych… Continue Reading →

18.8.2016 / one picture a day

jasne, że czasem chciałabym popatrzeć na jakieś łąki bez kominów w tle, ale ten obrazek też bardzo lubię.

17.8.2016 / one picture a day

jedziemy z tym koksem. kolejny etap. mam się nie nakręcać, ale łatwo powiedzieć. cieszę się jak niewiemco. i przypinam w gazetach karteczki. żółte to kuchnia, niebieskie – łazienka, pomarańczowe – salon, różowe – cośtam innego, może być sypialnia, a może… Continue Reading →

16.8.2016 / one picture a day

a bo ładne były, to mi wziął. słonecznik mój. najlepszy. przy nim zawsze łeb do słońca.

15.8.2016 / one picture a day

długi weekend. gruba książka. dużo czasu, wiatru, spokoju.

14.8.2016 / one picture a day

pierwszy raz kogoś sobie chrzcimy w rodzinie. my się wzruszamy, a młoda chyba robi sobie jaja.

© 2017 Rzut beretem — Powered by WordPress

Theme by Anders NorenUp ↑