właściwie, odwiedzam moich rodziców w ten weekend tylko po to, żeby trochę z nimi pobyć. z tatą jedziemy na narty i oczywiście, jak trzeba, wstaję przed świtem – więc zdążam na świeży, nierozjeżdżony, śnieg. i załapujemy się na doskonałą pogodę. w ogóle narty są doskonałe.

fajny ten czas z tatą. i jak on szusuje..!

generalnie jest tak, że żadna ze mnie sportsmenka, ale narty kocham wiernie i mocno, od lat. to właśnie mój tata nauczył mnie na nich jeździć.