mam dziś urodziny. chłopaki wymyślają coś na kształt tortu, stawiają szampana… przy którym głównie milczymy, mało przytomni ze zmęczenia. obwiniam się w myślach o bycie niesprawiedliwą, kiedy w głowie nie chce zamilknąć: „nie chcę tu być.”

kilka ważnych dla mnie osób nie składa mi życzeń. uświadamiam sobie, że w tym roku znowu nie zrobię imprezy urodzinowej, bo prawdopodobnie powoli już nie mam kogo na nią zaprosić.

łapię gigantycznego doła, przed snem jeszcze kłócę się z Mężczyzną.

„nie chcę tu być” ma czasem niebezpiecznie szeroki zakres.