tak, kolejne zdjęcie z cyklu „moje nowohuckie okno”, ale raz, że do wyboru mam dziś to albo fotę pieczonej nocą zapiekanki, a dwa, że dopóki za tym oknem taka jesień piękna, to ją chcę uwieczniać. szczególnie przyjemnie to się robi, kiedy na tak wilgotną mgłę się patrzy z ciepłego mieszkania.