nim się pokłócimy znowu przez moją nadwrażliwość, wypijam trochę pinacolady, którą zmajstrował, bo go naszło. i w tych emocjach potem nawet skończę prasować. ale wiecie – tak serio skończę, że ani jeden ciuch w worku nie zostaje! (obiecuje więc, że jutro znowu zrobi pranie.)