na niektórych montażach ciągle jeszcze bywa tak, że zamówienie czegoś bezmięsnego oznacza naleśniki lub pierogi. dzisiaj coś w ten deseń, ale przyznaję, że placki palce lizać i kobieta mówi mi do telefonu, że co prawda, kefiru nie mają w ofercie, ale sama mi po niego do sklepu skoczy.

fajnie, bo tu pod ręką żadnego sklepu nie mamy.