Tag

gdzie jest mój dom

I znowu do przodu, i znowu z mozołem.

  Tak, wiem doskonale – większość już się domyśliła, a niektórym po prostu sama o tym powiedziałam, ale myślę, że uczciwość wymaga napisania o tym wprost i tutaj. Zatem: przeprowadziłam się. Od tygodnia mieszkam z Mężczyzną. I o mój Boże.

Kupiłam sobie kapcie.

Poszliśmy na spacer. Na ciastko w Teatrze Ludowym, na bieńczycką zapiekankę. Na targu kupiliśmy kilogram ziemniaków, kilogram jabłek i kapcie sobie kupiłam. To trochę symbol. Niektórzy nie lubią, a ja w domu potrzebuję mieć kapcie. Nowy dom, to i kapcie nowe.

Że nie jest czarno-biało, i że nie zawsze w górę.

W ciągu minionego tygodnia, parę razy zabierałam się za nowy post. Miało być np. o kolejnym oglądanym mieszkaniu – dla przeciwwagi, bo tym razem było ładnie i miło. Albo o wypadzie na basen z chrześniakiem i… Byłym Mężem. W końcu… Continue Reading →

Rzecz krótka o szukaniu mieszkania.

Wygląda na to, że przebrnęłam przez Urząd Pracy, zdobycie zatrudnienia w Krakowie też nie było aż takim wyzwaniem… ale przede mną prawdziwa szkoła kadetów, surwiwal i egzamin z życia: znalezienie mieszkania. Mam za sobą oglądanie dopiero jednego, choć umawiałam się już… Continue Reading →

© 2017 Rzut beretem — Powered by WordPress

Theme by Anders NorenUp ↑