Tag

na dwa serca i cztery ręce

Kiedy kończę się pakować.

Nie jestem najlepsza w tytułach, nigdy nie byłam. W tej chwili jest to tym trudniejsze, że kleją mi się oczy, a myśli uciekają. Houston, mamy problem! – napisałam przed chwilą do Mężczyzny. Zmieściłam się w małym plecaku. O CZYM ZAPOMNIAŁAM??

Kupiłam sobie kapcie.

Poszliśmy na spacer. Na ciastko w Teatrze Ludowym, na bieńczycką zapiekankę. Na targu kupiliśmy kilogram ziemniaków, kilogram jabłek i kapcie sobie kupiłam. To trochę symbol. Niektórzy nie lubią, a ja w domu potrzebuję mieć kapcie. Nowy dom, to i kapcie nowe.

Że nie jest czarno-biało, i że nie zawsze w górę.

W ciągu minionego tygodnia, parę razy zabierałam się za nowy post. Miało być np. o kolejnym oglądanym mieszkaniu – dla przeciwwagi, bo tym razem było ładnie i miło. Albo o wypadzie na basen z chrześniakiem i… Byłym Mężem. W końcu… Continue Reading →

O tym, że jeszcze mam w sobie trochę dziur.

Chciałam napisać: tulipany na kuchennym stole, tak po prostu. Całkiem fajne zdanie, co? Nie do końca prawdziwe.

© 2017 Rzut beretem — Powered by WordPress

Theme by Anders NorenUp ↑