Tag

rozmowy o pracę

Proszę mnie nie dotykać.

Poranek jak marzenie, więc trzeba wyjść z łóżka, i nawet nie ma łez, jest sucho i nieznośnie, zwyczajnie nieznośnie – że trzeba, że  nawet się trochę chce, wiedząc, przeczuwając zarazem, że znowu będzie nie za dobrze, co najmniej. Budzik przestawiany… Continue Reading →

Byłam dziś w lesie.

Założyłam ciepłą bieliznę, wzięłam najbrzydsze i zarazem najcieplejsze buty, jakie mam. Zawaliłam trochę z rękawiczkami, po godzinnym łażeniu były kompletnie przemoczone (ta umiejętność nie zanikła u mnie z wiekiem), dzięki kucaniu w śniegu tyłek też właściwie miałam mokry. Oraz: odświeżone… Continue Reading →

Hej, Kraków, przygarnij mnie, ale choć trochę na moich warunkach.

Czwarty raz zaczynam pisać tę notkę. Nie chciałabym sprawiać wrażenia użalającej się nad sobą, naiwnej, nieznającej realiów. Chcę tylko przekonać potencjalnych nieprzekonanych, że tak naprawdę, w ostatecznym rozrachunku, nie wolno o sobie zapominać. Że tak naprawdę, ważne jest nie przegapić… Continue Reading →

Pierwszy efekt, pierwszy stresik.

Tak wygląda moje „centrum dowodzenia” – miejsce pracy, a raczej o pracę zabiegania. I powiedzmy sobie szczerze, w ostatnich dniach ekran mojego laptopa wyświetlał właśnie głównie bardzo podobne kadry do wyżej uchwyconego. Wciągnął mnie serial i tak naprawdę, od tygodnia… Continue Reading →

© 2017 Rzut beretem — Powered by WordPress

Theme by Anders NorenUp ↑