Tag

to co najważniejsze

Mój dół jest mój – a nie ja jego.

Jak weszliście w Nowy Rok? Z energią, wiarą w „lepsze jutro”, z szerokim uśmiechem na twarzy? Mówiliście sobie, że to pierwsza z 365 nowych stron? Spotkaliście się z rodziną, tuliliście do ukochanej osoby? Albo gwałtownie uzupełnialiście płyny w organizmie, wspominając… Continue Reading →

Od razu uczciwie przyznam, że tytuł posta zapożyczyłam z tego wpisu. A powyższy obrazek prawdopodobnie przynajmniej niektórym z was nie pozostawia wątpliwości, o czym będę pisać.

Bo obiecałam, i bo chcę. Nie w dwunastu księgach, ale i nie za krótko – o sobie.

Używacie słowa fajowo? Ja lubię czasem wracać do niezbyt modnych słów. Czasem nawet powiem: o w mordę jeża. Ekstra, nie? Tak, tak, ja wiem. Obiecałam coś napisać i sama chcę, żeby to było o czymś, a chyba nawet chcę, żeby… Continue Reading →

Kiedyś coś wam opowiem.

Kiedyś wam opowiem o wakacjach w Izraelu i o wakacjach we Włoszech. Opowiem wam, co pochłaniało moją energię przez ostatnich parę miesięcy i o tym, co mnie zżerało od środka. Opowiem wam o córeczce mojej siostry, o mojej babci, o… Continue Reading →

blog/x-htm

Śniło mi się, że spotkałam mojego tatę, młodszego o jakieś 15 lat. Rozpoznałam go natychmiast, zawołałam tata!, rozejrzał się, przepłynął po mnie wzrokiem, jak i po innych stojących wokół osobach. Wzruszył ramionami, skrzywił usta – jakby zniesmaczony czyimś głupim żartem. Zrozumiałam,… Continue Reading →

blog/2158

Mam wrażenie, że wychodząc, zgasił światło. We mnie. Że czasem próbuję się bawić z prądem, coś zaiskrzy – ale nie ma takiego spokojnego ciepłego, jasnego… We mnie. Nie ma go we mnie. Zgasił światło, spuścił rolety, zamknął coś na klucz…. Continue Reading →

© 2019 Rzut beretem — Powered by WordPress

Theme by Anders NorenUp ↑