Tag

w trasie

Warto czasem coś odczarować.

Kiedy obie z przyjaciółką przechodziłyśmy przez rozstania… … och, doprawdy, darujcie sobie to teatralne westchnienie. Nie, nie będzie znowu o moim byłym. No, może troszkę. Kiedy więc obie z przyjaciółką zostałyśmy przez nasze, jak się nam wówczas wydawało, drugie połówki, kopnięte… Continue Reading →

Sopot, plaża. Głęboki wdech.

Jeszcze niedawno, każda wiadomość od szefa, zaczynająca się od słów pojedziesz… doprowadzała mnie do problemów żołądkowych. Właściwie, jeszcze nawet niewiele ponad tydzień temu, kiedy pomyślałam, że być może będę musiała pojechać z jakimiś obcymi ludźmi do Szczecina, Gdyni i Gdańska, czułam się… Continue Reading →

Kiedy kończę się pakować.

Nie jestem najlepsza w tytułach, nigdy nie byłam. W tej chwili jest to tym trudniejsze, że kleją mi się oczy, a myśli uciekają. Houston, mamy problem! – napisałam przed chwilą do Mężczyzny. Zmieściłam się w małym plecaku. O CZYM ZAPOMNIAŁAM??

Pierwsze razy. Tym razem: Tarnów.

– A dlaczego akurat do Tarnowa? – spytała Łu. – Bo jeszcze tam nie byliśmy – odpowiedziałam. I ta moja odpowiedź ogromnie mi się spodobała.

Budapeszt w weekend – okiem turystycznego laika.

Nie mam wielkiego doświadczenia w podróżowaniu. Właściwie nie mam żadnego… i właśnie dlatego historiami o moich wyjazdach chcę się tu z wami także dzielić. Dopiero zaczynam samą siebie przekonywać, że do takiego pisania mają prawo nie tylko jacyś mityczni traperzy z… Continue Reading →

© 2017 Rzut beretem — Powered by WordPress

Theme by Anders NorenUp ↑